Montaż peszli i rur osłonowych pod stropami betonowymi to jeden z najbardziej powtarzalnych, a zarazem najbardziej wymagających etapów prac elektroinstalacyjnych. Z tym zadaniem mierzą się ekipy zarówno na budowach wielorodzinnych, jak i podczas realizacji hal przemysłowych, biurowców, hoteli czy magazynów.
Przez dziesięciolecia standardem na polskich budowach było wykonywanie każdego punktu mocującego metodą tradycyjną: młotowiertarka, kołek rozporowy, wkręt, a na końcu uchwyt. Choć metoda ta jest skuteczna, generuje znaczące koszty czasowe oraz zwiększa obciążenie fizyczne pracowników. Obecnie standardy przesuwają się w kierunku montażu bezpośredniego przy użyciu osadzaków gazowych. Czy rezygnacja z wiertarki na rzecz systemu gazowego to dobra decyzja? Przyjrzyjmy się faktom.
Dlaczego montaż podstropowy jest tak wymagający?
Praca nad głową znacząco różni się od montażu wykonywanego na ścianie. Wymaga od instalatora ciągłego napięcia mięśniowego oraz jednoczesnego zachowania precyzji podczas pracy na drabinie, rusztowaniu lub podnośniku.
Pracownik musi:
- utrzymywać elektronarzędzie nad głową,
- dociskać wiertło do twardego betonu konstrukcyjnego,
- często zmagać się ze zbrojeniem ukrytym w stropie,
- pracować przez wiele godzin w niewygodnej pozycji.
Przy dużych inwestycjach liczba punktów mocujących dla samych peszli liczona jest często w tysiącach sztuk. W takim przypadku oszczędność nawet kilkudziesięciu sekund na jednym mocowaniu przekłada się na dziesiątki roboczogodzin zaoszczędzonych podczas realizacji całego projektu.
Tradycyjna metoda – ukryty pożeracz czasu
Aby zamontować pojedynczy uchwyt pod peszel metodą klasyczną, instalator musi wykonać kilka kolejnych operacji:
- Wyznaczenie punktu montażowego.
- Wywiercenie otworu w betonie.
- Oczyszczenie otworu z pyłu.
- Osadzenie kołka rozporowego.
- Przykręcenie uchwytu.
- Wpięcie peszla.
Przy kilkuset lub kilku tysiącach punktów montażowych proces ten generuje ogromną liczbę dodatkowych czynności.
Do tego dochodzą:
- zużycie wierteł SDS,
- konieczność ładowania akumulatorów,
- hałas podczas wiercenia,
- pył betonowy osiadający na instalacjach oraz wyposażeniu budynku.
Szczególnie problematyczne jest to podczas prac prowadzonych w obiektach modernizowanych lub częściowo wykończonych.
Jak działa montaż bezpośredni bez wiercenia?
Alternatywą dla klasycznego wiercenia jest technologia montażu bezpośredniego.
Wykorzystuje ona osadzak gazowy CELO FORCE ONE+, który umożliwia wykonywanie mocowań bez konieczności wiercenia otworów oraz stosowania kołków rozporowych.
Zamiast kilku etapów instalator wykonuje jedno mocowanie bezpośrednio do betonu przy użyciu dedykowanego gwoździa montażowego.
Cały proces trwa zaledwie kilka sekund i eliminuje konieczność:
- wiercenia,
- odkurzania,
- stosowania kołków,
- używania wkrętów.
W praktyce oznacza to znaczące skrócenie czasu wykonywania instalacji.
Inteligentne uchwyty multiwymiarowe CELO ABT
Szybkie narzędzie wymaga równie szybkich akcesoriów.
Przy montażu podstropowym bardzo dobrze sprawdzają się uchwyty multiwymiarowe CELO ABT, które zostały zaprojektowane specjalnie z myślą o profesjonalnych instalatorach.
W przeciwieństwie do wielu tradycyjnych uchwytów wymagających ręcznego zamykania podczas pracy pod stropem, system ABT wykorzystuje samodomykającą konstrukcję.
Wystarczy docisnąć peszel do uchwytu, a jego ramiona automatycznie dopasowują się do średnicy przewodu i bezpiecznie go stabilizują.
Do najczęściej stosowanych modeli należą:
ABT 14-18 mm
Najpopularniejszy wybór w budownictwie mieszkaniowym oraz komercyjnym. Doskonale sprawdza się przy mocowaniu peszli 16 mm i 18 mm.
ABT 20-25 mm
Przeznaczony do większych peszli, rur osłonowych oraz sztywnych rurek elektroinstalacyjnych.
Wskazówka dla instalatora
Peszle bardzo rzadko prowadzone są pojedynczo.
Uchwyty ABT posiadają specjalny system bocznych połączeń, który umożliwia ich łączenie w długie rzędy. Dzięki temu można estetycznie prowadzić kilka tras instalacyjnych równolegle, zachowując jednakowe odstępy pomiędzy przewodami.
Rozwiązanie to znacząco przyspiesza wykonywanie dużych instalacji elektrycznych oraz teletechnicznych.
Gdzie powstają największe oszczędności?
Wielu wykonawców skupia się wyłącznie na cenie materiałów, pomijając koszt pracy.
Tymczasem największe oszczędności wynikają właśnie ze skrócenia czasu montażu.
System FORCE ONE+ oraz uchwyty ABT pozwalają ograniczyć:
- czas wykonywania pojedynczego mocowania,
- liczbę wykorzystywanych narzędzi,
- czas potrzebny na sprzątanie po wierceniu,
- zmęczenie pracowników podczas pracy pod stropem.
Dodatkowo krótszy czas realizacji oznacza szybsze zakończenie etapu instalacyjnego oraz sprawniejszą organizację całej inwestycji.
Podsumowanie
Montaż peszli pod stropem betonowym nie musi oznaczać wielogodzinnego wiercenia, hałasu oraz pracy w chmurze pyłu betonowego.
Połączenie osadzaka gazowego CELO FORCE ONE+ z uchwytami multiwymiarowymi CELO ABT pozwala znacząco uprościć wykonywanie instalacji elektrycznych i teletechnicznych, jednocześnie zwiększając komfort pracy instalatorów.
Dla profesjonalnych firm wykonawczych oznacza to poprawę wydajności pracy, lepszą organizację realizacji oraz sprawniejsze wykonywanie inwestycji.