Dlaczego sposób mocowania kabli PPOŻ ma znaczenie?
Instalacje przeciwpożarowe należą do najbardziej wymagających systemów stosowanych we współczesnym budownictwie. Ich zadaniem jest zachowanie sprawności podczas pożaru i umożliwienie działania urządzeń odpowiedzialnych za bezpieczeństwo ludzi znajdujących się w budynku. Dotyczy to między innymi systemów sygnalizacji pożaru, oddymiania, oświetlenia awaryjnego czy systemów kontroli dostępu.
W praktyce oznacza to, że nie tylko sam przewód musi spełniać określone wymagania, ale również sposób jego zamocowania. Nawet najlepszy kabel przeciwpożarowy nie spełni swojej funkcji, jeżeli podczas pożaru oderwie się od stropu lub ściany wskutek zastosowania niewłaściwego mocowania.
Z tego powodu coraz większą popularność zdobywają specjalistyczne uchwyty PPOŻ montowane bezpośrednio przy użyciu osadzaków gazowych. Rozwiązanie to pozwala nie tylko zachować wymagania techniczne, ale również znacząco skrócić czas wykonania instalacji.
Tradycyjne wiercenie – skuteczne, ale czasochłonne
Jeszcze kilka lat temu większość instalatorów wykonywała mocowania poprzez wiercenie otworów, stosowanie kołków oraz przykręcanie uchwytów.
Proces wyglądał następująco:
- wyznaczenie punktu montażowego,
- wiercenie otworu,
- oczyszczenie otworu,
- osadzenie kołka,
- przykręcenie uchwytu,
- zamocowanie przewodu.
Przy kilku punktach mocowania nie stanowi to problemu. Sytuacja zmienia się jednak podczas wykonywania instalacji w magazynach, halach przemysłowych, parkingach podziemnych czy dużych obiektach handlowych.
Jeżeli instalacja wymaga wykonania kilkuset lub kilku tysięcy punktów mocowania, czas potrzebny na wiercenie staje się jednym z głównych kosztów realizacji inwestycji.
Dodatkowo pojawia się:
- pył budowlany,
- hałas,
- zużycie wierteł,
- konieczność pracy z wieloma narzędziami,
- większe zmęczenie instalatora.
Na czym polega mocowanie kabli PPOŻ bez wiercenia?
Alternatywą dla tradycyjnego wiercenia jest technologia mocowania bezpośredniego.
W tym rozwiązaniu wykorzystywany jest osadzak gazowy, który pozwala osadzić specjalny gwóźdź bezpośrednio w podłożu. Na gwoździu mocowany jest odpowiedni uchwyt instalacyjny przeznaczony do prowadzenia przewodów.
Cały proces zajmuje zaledwie kilka sekund.
Instalator przykłada uchwyt do podłoża, wykonuje strzał osadzakiem i gotowe. Nie ma konieczności wiercenia, stosowania kołków ani przykręcania elementów montażowych.
W efekcie czas wykonania instalacji może zostać skrócony nawet kilkukrotnie.
Jak działa osadzak gazowy FORCE ONE+?
Jednym z najciekawszych rozwiązań dostępnych obecnie na rynku jest osadzak gazowy FORCE ONE+ marki CELO.
Urządzenie zostało zaprojektowane specjalnie z myślą o instalatorach wykonujących mocowania elektryczne, teletechniczne oraz przeciwpożarowe.
Najważniejsze zalety:
- energia uderzenia 105 J,
- możliwość pracy w betonie i stali,
- obsługa gwoździ od 13 do 40 mm,
- bardzo niska masa około 3,6 kg,
- wysoka ergonomia podczas pracy nad głową,
- nawet 3000 zamocowań na jednym ładowaniu akumulatora,
- szybkość pracy sięgająca kilku zamocowań na sekundę.
W praktyce oznacza to możliwość wykonania dużej liczby punktów mocowania w czasie znacznie krótszym niż przy tradycyjnym wierceniu.
Uchwyt pojedynczy PFT czy podwójny DFT?
W systemach PPOŻ najczęściej stosowane są dwa rodzaje uchwytów.
Uchwyty pojedyncze PFT
Przeznaczone są do prowadzenia pojedynczego przewodu.
Sprawdzają się szczególnie w sytuacjach, gdy przewody prowadzone są osobno lub wymagane jest zachowanie większych odstępów pomiędzy trasami kablowymi.
Najważniejsze zalety:
- szybki montaż,
- estetyczne prowadzenie przewodów,
- szeroki zakres średnic,
- możliwość stosowania w instalacjach PPOŻ.
Uchwyty podwójne DFT
Pozwalają mocować dwa przewody jednocześnie.
Takie rozwiązanie często wykorzystywane jest podczas wykonywania równoległych tras kablowych oraz w instalacjach, gdzie istotne jest ograniczenie liczby punktów mocowania.
Najważniejsze zalety:
- mniejsza liczba mocowań,
- szybsza instalacja,
- większa estetyka wykonania,
- oszczędność czasu podczas montażu.
Jakie podłoża można mocować osadzakiem?
Nowoczesne systemy mocowania bezpośredniego nie są przeznaczone wyłącznie do betonu.
Przy odpowiednim doborze gwoździ możliwe jest wykonywanie mocowań między innymi w:
- betonie,
- stropach żelbetowych,
- konstrukcjach stalowych,
- belkach stalowych,
- bloczkach betonowych,
- elementach prefabrykowanych.
Dzięki temu jeden system może być wykorzystywany praktycznie na całej inwestycji.
Ile czasu można zaoszczędzić?
To właśnie tutaj pojawia się największa przewaga osadzaka.
Załóżmy, że instalacja wymaga wykonania 500 punktów mocowania.
Przy tradycyjnym wierceniu każdy punkt wymaga kilku oddzielnych operacji. Nawet niewielkie oszczędności czasu na pojedynczym mocowaniu przekładają się na wiele godzin pracy w skali całej inwestycji.
W przypadku osadzaka gazowego większość tych czynności zostaje wyeliminowana.
Instalator wykonuje mocowanie jednym ruchem, bez wiercenia i bez stosowania kołków.
W praktyce oznacza to:
- szybszą realizację inwestycji,
- niższe koszty robocizny,
- mniejsze zmęczenie pracowników,
- większą wydajność całej ekipy montażowej.
Bezpieczeństwo instalacji PPOŻ
W instalacjach przeciwpożarowych kluczowe znaczenie mają odpowiednie dopuszczenia oraz dokumentacja techniczna.
System CELO oparty na:
- osadzaku FORCE ONE+,
- gwoździach XHA,
- uchwytach PFT,
- uchwytach DFT,
może być stosowany jako kompletne rozwiązanie przeznaczone do profesjonalnych instalacji kablowych.
Dzięki temu wykonawca otrzymuje nie tylko szybki system montażowy, ale również rozwiązanie spełniające wymagania stawiane nowoczesnym instalacjom PPOŻ.
Podsumowanie
Mocowanie kabli PPOŻ bez wiercenia staje się coraz popularniejszym rozwiązaniem wśród profesjonalnych instalatorów. Połączenie osadzaka gazowego FORCE ONE+ z uchwytami pojedynczymi PFT oraz podwójnymi DFT pozwala znacząco przyspieszyć realizację inwestycji, ograniczyć ilość pyłu i hałasu oraz poprawić komfort pracy.
W przypadku dużych obiektów różnica pomiędzy tradycyjnym wierceniem a mocowaniem bezpośrednim może oznaczać oszczędność wielu godzin pracy, a nawet kilku dni roboczych. Dlatego systemy mocowania bez wiercenia coraz częściej stają się standardem podczas wykonywania instalacji elektrycznych, teletechnicznych i przeciwpożarowych.